blog

Who wants to live forver?

rece

Pytaniem tym Fredie Mercury elektryzował na koncertach tłumy, które skłonne były pójść za artystą choćby do bram piekła. Co ciekawe, to samo pytanie zostało w ostatnim czasie kilkukrotnie postawione także w kontekście naukowym. Śledząc rozwój rozmaitych narzędzi i strategii unieśmiertelniania, badacze postanowili sprawdzić, czy „kurs na nieśmiertelność”, jaki obrała w ostatnich dwóch dekadach kultura Zachodu, rezonuje z opinią publiczną.

I tak, w 2011 roku fundacja Dying Matters Coalition przeprowadziła badania, z których wynika, że tylko 15% Brytyjczyków chciałoby żyć wiecznie, a zaledwie 9% zadeklarowało chęć życia dłużej niż 100 lat. Preferowaną, optymalną długością życia jest przedział między 81-90 lat, choć w większości do idei nieśmiertelności bardziej optymistycznie nastwieni są młodzi ludzie między 18 a 24 rokiem życia[1].

Podobne badanie odbyło się w 2013 roku w Stanach Zjednoczonych. Zapytano wówczas Amerykanów, co sądzą na temat życia powyżej 120 lat w kontekście intensywnego rozwoju medycyny i technologii. Aż 56% opowiedziało się przeciwko możliwości radykalnego przedłużenia życia. Ciekawe jednak, że 68% ankietowanych biorących udział w badaniu sądzi, że radyklanego przedłużenia życia chciałaby większość społeczeństwa[2], choć w perspektywie jednostkowej odrzucają taką ewentualność.

Z kolei z badania pochodzącego z 2018 roku przeprowadzonego także w Wielkiej Brytanii, na reprezentatywnej grupie 2026 osób wynika, że w ciągu ostatnich lat jedynie nieznacznie wśród ankietowanych zmalał sceptycyzm dotyczący projektów nieśmiertelności. Portal New Scientisis[3] podaje, że tylko co piąty Brytyjczyk (ok. 21%) odpowiedział, że byłby skłonny przyjąć ofertę nieśmiertelności, kolejnych 30% ankietowanych uznało, że mogliby rozważyć tę propozycję, ale aż 50% zadeklarowało, że pogodziło się z faktem własnej śmierci.

Podobne wyniki przynosi najnowsze badanie[4] przeprowadzone w latach 2017-2018 przez Michaela D. Barnetta i Jessicę H. Helphrey z Uniwersytetu w Teksasie. Okazuje się, że tylko 33% Amerykanów chciałaby żyć wiecznie, godząc się na zażycie hipotetycznej „pigułki nieśmiertelności”, 42% odrzuciło tę opcję całkowicie, a 25% spośród ankietowanych nie miało na ten temat zdania. Co ciekawe, z badania wynika, że mężczyźni byli bardziej skłonni do wyboru opcji nieśmiertelności i zażycia „pigułki nieśmiertelności”.

Skoro panuje „moda na nieśmiertelność” skąd tak wielki sceptycyzm wobec tej idei?

Filozofowie przez wieki wypracowali całą listę argumentów przeciwko nieśmiertelności, które dość intuicyjnie przeczuwamy i włączamy do naszego myślenia, nawet bez znajomości filozoficznych traktatów. Pośród wielu mankamentów podnoszone są m.in. nieunikniona powtarzalność doświadczenia, brak ciągłości, niewyobrażalna samotność, brak indywidualności, niemożliwość ucieczki z niewoli, utrata teraźniejszości. To potężne działo wytoczone w planie teoretycznym przeciwko nieśmiertelności, nie jest jedynym.

Sądzę, że pytanie Who wants to live forever? warto osadzić też w konkretnym, współczesnym kontekście, by dostarczyć jeszcze inne argumenty. Te argumenty, które już nie tylko intuicyjnie przeczuwamy, ale namacalnie doświadczamy.

Po pierwsze, dominującym refrenem współczesności są zmiany klimatyczne. Nie ulega wątpliwości, że znaleźliśmy się dziś w bardzo trudnym w położeniu i co do tego panuje naukowy konsensus. Jak wynika z kolejnych raportów IPCC naukowcy nie pozostawiają złudzeń: zmian klimatycznych nie da się już na obecnym etapie odwrócić, ale można próbować łagodzić ich skutki.

W tym kontekście projekty technologicznej nieśmiertelności wydają się dziś, mówiąc łagodnie, etycznie wątpliwe w kontekście ekologicznym; mogą prowokować eskapistyczne narracje w duchu Elona Muska czy Petera Thiela, zdających się ignorować alarmistyczne doniesienia naukowców; mogą też, wbrew zapewnieniom o demokratyzującym charakterze, prowadzić do pogłębiania społecznych podziałów. Wreszcie, wpisują się w niepokojący model „podboju ”, jakiego planuje dokonać „biały, bogaty, mężczyzna”.  Czy to nie brzmi niebezpiecznie znajomo?

Ale to nie koniec. Pomimo świetlanej wizji wykładniczego postępu głoszonego przez luminarzy nieśmiertelności, technologie ciągle bywają nieudolne i zwyczajnie zawodzą. Dodatkowo, dostępne obecnie projekty nieśmiertelności cyfrowej mogą przyczyniać się do pogłębienia i tak już rozległego kryzysu kultury zachodniej związanego ze sposobem radzenia sobie ze śmiercią. Zamiast  konfrontować nas ze śmiercią projekty te proponują bowiem kolejny konceptualny trik, by śmierć w publicznym dyskursie uciszyć czy zneutralizować (o czym zresztą już od lat 60. pisali Philip Ariès, Michel Vovelle czy Goffrey Gorer). A przecież umieramy, to fakt niezaprzeczalny!

Skoro tak, to po co w ogóle mówić o nieśmiertelności? Dlaczego po prostu nie odpuścić? Dlaczego nie zająć się ważniejszymi sprawami?

Powody są przynajmniej dwa. Przede wszystkim, kapitalistyczny rynek na pewno nie odpuści i będzie próbował forsować projekty technologicznej nieśmiertelności. Jest to bowiem to wizja finansowej studni bez dna i nie ma się co łudzić, że powyższe argumenty zatrzymają bieg ku unieśmiertelnianiu.

Jakby tego było mało, sama idea nieśmiertelności jest też niezwykle podstępna. Ciekawie naturę idei nieśmiertelności opisał w książce Immortality. The Quest to Live Forever and how it Drives Civilization Stephen Cave. Nieśmiertelność – jak pisał Cave –  powołując się na badania licznych antropologów kulturowych, religioznawców i socjologów – jest fundamentem cywilizacji. Jest ona zarzewiem ludzkiej działalności, motorem zmian kulturowych i fundamentem ludzkich osiągnięć. „Jest muzą filozofów, architektem miast, impulsem stojącym za sztuką i (…) tkwi głęboko w naszej naturze”[5]. Z drugiej strony jest też niezwykle niebezpieczną ideą, która, zradykalizowana, prowadzi do wojen na tle religijnym, nacjonalizmu, ksenofobii. Ze swoją jasną i ciemną stroną jest wreszcie ideą o charakterze uniwersalnym. Oznacza to, że niemal każda znana kultura (i co do tego panuje zgoda wśród kulturoznawców) przechowuję tę ideę, choć oczywiście sama idea przyjmuje ostatecznie różne formy. Co z tego wynika? Dwie rzeczy – dobra i zła.

Zła wiadomość jest taka: nieważne jak bardzo byśmy się starali, to i tak idei nieśmiertelności nie można kulturowo dezaktywować. Nieśmiertelność to hydra, której zwyczajnie nie da się odciąć łba. Dobra wiadomość? Być może hydrę tę można spróbować oswoić?

 

Oswajanie, to nic innego jak próba rozumienia i krytycznego myślenia. Projekty technologicznej nieśmiertelności – od rozmów ze zmarłymi w wirtualnej rzeczywistości aż po pomysły ożywiania martwych ciał zawieszonych w krionicznych kapsułach – pojawiają się na rynku i tworzą pulę możliwych opcji. Sam fakt jednak, że coś potrafimy, nie oznacza jeszcze, że będziemy chcieli tego używać. Warto pamiętać, że klonowanie ludzi jest także w zasięgu naszych technologicznych możliwości, a mimo to odrzuciliśmy tę praktykę jako wysoce nieetyczną.

Fredy Mercury zawiesza pytanie Who wants to live forever? w planie kosmiczno-boskim, dodając, It is all decided for us (wszystko zostało już ustalone). Jednak w przypadku technologicznej nieśmiertelności nic nie zostało jeszcze ustalone na pewno, a decyzja leży również po naszej stronie. Projekty technologicznej nieśmiertelności nie powinny dziać się nad naszymi głowami, a monopolu na nieśmiertelność nie powinien przejąć wyłącznie rynek i technologiczni giganci. I choć to trudne, trzeba szukać sposobów rozszczelnienia systemu. Technologie, w tym technologie nieśmiertelności, są dziś zbyt ważne i zbyt mocno wpływają na kształt naszego świata, by pozostawić ją wyłącznie w rękach firm technologicznych i rynku.

Decydując, dopytujmy więc, szukając rozwiązań systemowych i indywidualnych: O jaką nieśmiertelność chodzi? Dla kogo? Czyim kosztem? Jaki będzie miało to wpływ na środowisko? Czyje prawa będą tu respektowane a czyje pomijane?

PRZYPISY

[1] Szczegółowe informacje dotyczące badania przeprowadzonego przez fundacja Dying Matters Coalition znajdują się pod linkiem: http://www.comresglobal.com/polls/dying-matters-death-and-dying-survey/ [dostęp: 03.10.2018].

[2] Szczegółowe informacje dotyczące badania z 2013 roku przeprowadzonego w Stanach Zjednoczoncyh znajdują się pod linkiem: http://www.pewforum.org/2013/08/06/living-to-120-and-beyond-americans-views-on-aging-medical-advances-and-radical-life-extension/ [dostęp: 03.10.2018].

[3] G. Lawton, Only One in Five UK Adults Would Choose to Live Forever if They Could, „New Scientist”, 17 września 2018, https://www.newscientist.com/article/2179928-only-one-in-five-uk-adults-would-choose-to-live-forever-if-they-could/#ixzz74cuCp84e [dostęp: 26.08.2021].

[4] M. D. Barnett, J. H. Helphrey, Who Wants to Live Forever? Age Cohort Differences in Attitudes toward Life Extension, „Journal of Aging Studies” 2021, nr 57, s. 1-4.

[5] S. Cave, Immortality. The Quest to Live Forever and how it Drives Civilization, Skyhorse Publishing, 2012, s. 2.

Back to list

Related Posts